45. Magiczna gondola - Eva Völler

Polski tytuł: Magiczna gondola
Oryginalny tytuł: Zeitenzauber. Die magische Gondel
Autorka: Eva Völler
Ilość stron: 463
Wydawnictwo: Egmont
Kategoria: fantastyka
Wydanie polskie: 19 września 2012
Wydanie oryginalne: 2011
Cena z okładki: 39,90 zł
Ocena: 8/10
Dostępna również: Księgarnia Gandalf

"Historia poza czasem"

Völler jest autorem wielu powieści, niektórych pod pseudonimami, czasem pod jej prawdziwym nazwiskiem. Autorka opublikowała książki z różnych gatunków muzycznych, takich jak literatura podróży i komedii romantycznych. Tajemnicze, thrillery i powieści historyczne. Jest również autorem książek o filmach telewizyjnych. Powieści pani Evy osiągnęły nakład 1 mln i zostały przetłumaczone na kilka języków. [źródło]

Siedemnastoletnia Anna przyjeżdża wraz ze swoimi rodzicami na wakacje do Wenecji. W hotelu poznaje rodzinę Tasselhoffów, którzy tak jak ona pochodzą z Niemiec. Młody Matthias Tasselhoff proponuje jej wyjście na miasto, na co dziewczyna niechętnie się zgadza. Podczas wędrowania po uroczej Wenecji zauważają czerwoną gondolę. Czy wszystkie gondole w Wenecji nie są przypadkiem czarne? Już od pierwszego spotkania niezwykłej gondoli Annę zaczyna coś do niej przyciągać. Po kilku minutach spaceru z Matthiasem zauważa sklep z maskami, którego nigdy wcześniej tam nie widziała. Gdy wchodzi do środka starsza pani oferuje jej kupno pięknej kociej maski. Anna przystaje na jej propozycje i niedługo potem wraca ze swoim towarzyszem do hotelu. Nie wie o tym, że trzyma w swojej torebce rzecz, o którą ubiegają się wszyscy podróżnicy w czasie.

Podczas wielkiego wydarzenia regata storica Anna ponownie zauważa czerwoną gondolę. Tym razem jednooki mężczyzna, który się na niej znajduje przywołuje ją do siebie. Niewiele myśląc cała rodzina Tasselhoffów wsiada na gondolę, a Anna zostanie zepchnięta do kanału. Niedługo potem na pokład gondoli wciąga ją niesamowicie przystojny Włoch, który ewidentnie daje jej znać, że ma jak najszybciej wynieść się z tej łodzi. Gdy Anna chce z niej zejść nagle pojawia się białe światło i ogłuszający huk... Budzi się w 1499 roku i dowiaduje się, że nie wróci do swojej epoki dopóki nie wypełni powierzonej jej misji. Czy te wakacje mogą być jeszcze bardziej szalone?

"Czyźby regata storica trwała jeszcze w nocy? Czy to był jakiś nowy pomysł? Wszystko wystylizowane na stare, nigdzie ani śladu elektrycznego światła, żadnych łodzi silnikowych., żadnych normalnych ciuchów? (...) Możliwości nie było zbyt wiele. Na ile mogłam to ocenić - najwyżej cztery. Raz: byłam martwa i znalazłam się w ogniu piekielnym. Dwa: ktoś mnie nafaszerował narkotykami. Trzy: to jakiś film. Cztery: zwariowałam".

Przyznam, że gdy przeczytałam opis wydał mi się on po prostu sztampowy i błahy. Dziewczyna wyjechała na wakacje, spotkała przystojnego chłopaka i żyli już na zawsze razem - banalne i przereklamowane. Jednak mimo tego postanowiłam po nią sięgnąć ze względu na fantastyczną okładkę. To jedna z najładniejszych i pomysłowych okładek jakie kiedykolwiek widziałam. Przemawia do nas jakąś tajemnicą. Dałam się temu uwieść. Czy mnie oczarowała?

Jak dla mnie głównym plusem książki jest miejsce akcji i fabuła. Wenecja kojarzy nam się z pięknymi gondolami i balami maskowymi, a dodatkowo z jakąś tajemnicą. Fabuła na pierwszy rzut oka nie przyciąga czytelnika, ale gdy zagłębi się w książkę to wciąga nas coraz bardziej i bardziej - osobiście w pierwszym dniu przeczytałam ponad połowę lektury. Nie ma tutaj podziału na rozdziały, a jedynie na części, które zdarzają się raz na sto stron czy nawet więcej. Dzięki takiemu zabiegowi książkę czyta się z zawrotnym tempem i ani się obejrzymy aż kończymy na ostatniej stronie.

Najbardziej w fabule spodobała mi się blokada, która była nałożona na bohaterkę, żeby nie wypowiadać wyrazów, które nie są odpowiednie dla danej epoki - wyobraźmy sobie szok ludzi z XV wieku, gdy powiemy im wyraz "Facebook". Było to naprawdę śmieszne, gdyż wychodziły z tego czasami naprawdę śmieszne zwroty. Sam wątek podróży w czasie jest świetny. Uwielbiam takie książki i właśnie to pokochałam w "Trylogii Czasu" Kerstin Gier. W zasadzie "Magiczna gondola" jest bardzo podobna do tej bestsellerowej serii i faktycznie niektóre wątki mogą być powielone, jednak to nie zmienia faktu, że książka sama w sobie jest jak najbardziej godna przeczytania.

Anna jest główną bohaterką, nieco uzależnioną od teraźniejszej technologii i na początku nie może sobie poradzić z brakiem telefonu, komputera czy elektryczności. Jednak niedługo potem zaczyna się pomału przyzwyczajać, nie na tyle, żeby tam zostać, lecz może to jakoś wytrzymać. Poznaje Klaryssę, która niedługo potem staje się jej oddaną przyjaciółką; Sebastiano, mężczyznę, który uratował ją przed utopieniem w kanale; Bartolomea, który jest współpracownikiem Sebastiano; Mariettę, która prowadzi dom uciech i jest bliską przyjaciółką Sebastiano; Trevisana, z którym wiąże się jej misja oraz Jose, który jest gondolierem na czerwonej łodzi. Co do Anny mam mieszane uczucia - z jednej strony lubię ją i podziwiam za odwagę, ale z drugiej nie chciałabym znać takiej osoby. Natomiast o wiele bardziej polubiłam Klaryssę. Co z tego, że kłamała jak z nut (teraz przydałby się zwrot "kłamać jak Klaryssa"), ale miała w sobie coś takiego, że wszystkich przyciągała do siebie dobrym nastrojem i serdecznością. Sebastiano jest mi kompletnie obojętny, ani jakoś szczególnie sympatyczny czy zabawny. Natomiast Bartolomeo jest od niego o wiele lepszy - słodki, zabawny i czasami strasznie nieufny, ale zdobył moje serce. Jak widać - mam słabość do drugoplanowych postaci. Chętnie przeczytałabym tę książkę z punktu widzenia Klaryssy, mogłoby być to naprawdę ciekawe.

Wątek miłosny jest poniżej krytyki. Właściwie nic nie dzieje się pomiędzy Anną a Sebiastiano, zachowują się kompletnie jak przyjaciele i gdyby nie fakt, że mamy do czynienia z narracją pierwszoosobową, to nigdy nie dowiedziałabym się, że główna bohaterka się w nim zakocha. Nic specjalnego się między nimi nie wydarzyło, a oni już wydają sobie miłość - jak dla mnie bez sensu. Miałam wrażenie, że autorka tak zakręciła się w wątku z podróżami w czasie, że zapomniała o romansie głównych postaci i musiała coś szybko wymyślić. Głównie przez to spadła moja ocena względem tej książki. Gdyby wątek miłosny był bardziej dopracowany - ta pozycja miałaby zadatki na prawdziwe arcydzieło.

Z "Magiczną gondolą" spędziłam miłe kilka dni i na pewno umieszczę tę książkę na półce moich ulubionych, gdyż jest naprawdę jak najbardziej godna polecenia. Mam wielką nadzieję, że niedługo wyjdą następne części będę mogła jeszcze poczytać o wyprawach Anny do innych epok. Jeżeli zakochałeś się w "Trylogii Czasu" to ta książka jest dla Ciebie zdecydowanie pozycją obowiązkową. Nawet nie ma mowy, żebyś tego nie przeczytał! Tak więc: do sklepów i przeczytajcie koniecznie!

" - Czy ten cały Sebastiano zwędził także moje wszystkie rzeczy i moje lusterko? - spytałam.
Lusterko? Westchnęłam głośno. Czy ja powiedziałam "lusterko"? Chciałam powiedzieć "iPod"!
- Lusterko - powtórzyłam przerażona.
Oczywiście, że nie chodzi mi o lusterko, tylko o "lusterko"!"


Za możliwość podróżowania razem z Anną po pięknej Wenecji serdecznie dziękuję wydawnictwu Egmont!



***
Dzień dobry Kochani! Jest to szczególny dzień albowiem dzisiaj mija pół roku mojego bloga! Podczas tych 6 miesięcy wiele się nauczyłam, poznałam wielu ciekawych ludzi i przeczytałam kilkadziesiąt interesujących książek. ;) Już szykuję dla Was konkurs i najprawdopodobniej pojawi się on w przyszłym tygodniu. Także wypatrujcie informacji na blogu oraz na fejsbukowej stronie. Na dzisiaj to tyle - teraz zabieram się do czytania "Nowej Ziemi", a w przyszłym tygodniu pojawi się tutaj kilka ciekawych recenzji. ;3

32 komentarze:

  1. Po prostu muszę mieć tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wielką ochotę na ten tytuł. Zbiera wiele pozytywnych recenzji no i ta okładka ;)
    A tak przy okazji... to tylko u mnie jest błąd, że nie widzę Polskich znaków? Masz fajną czcionkę, ale od samego początku nie wyświetlają mi się polskie litery i mam luki, przez co bardzo ciężko się czyta :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba najpierw przeczytam wreszcie "Trylogię czasu", a potem pomyślę, czy wziąć się za "Gondolę":P

    OdpowiedzUsuń
  4. @Paulaaaa: Właśnie już któraś osoba mówi mi, że nie widzi polskich znaków... Zastanawiam się nad zmienieniem szablonu, chociaż do tego się przywiązałam. :c

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie mnie zachęciłaś do tej książki. Czuje, że przy najbliższej okazji będę musiała wpaść do księgarni:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Porównaniem do Trylogii Czasu skutecznie przekonałaś mnie do tej książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powieść już czeka na mojej półce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książkę muszę przeczytać. A co polskich znaków, to u mnie wszystko normalnie widać :) A używam Firefoxa ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. Po prostu muszę ją przeczytać! Uwielbiam Trylogię Czasu, więc jeśli "Magiczna Gondola" byłaby choć w połowie tak dobra, już byłabym zadowolona. ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ksiazka nie dla mnie raczej:) Czekam na konkurs no i gratuluje!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam wielką ochotę na tę książkę:) Muszę przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka czeka u mnie na półce, nie mogę się doczekać aż się za nią zabiorę :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Już dodaję do "koszyka", teraz tylko trzeba się zastanowić jak tu "wyłudzić" od rodziców kasę na książki ;) No i zdrowia, szczęścia z okazji półrocznych urodzin :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję pół roku bloga:) I życzę dalszych sukcesów;) Zazdroszczę Ci, że w tak krótkim czasie nawiązałaś tyyle współprac:) A jeżeli chodzi o książkę to bardzo bardzo chciałabym ją przeczytać;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę że pozycja naprawdę świetna (a nasza okładka lepsza!)

    Gratuluję serdecznie rocznicy!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam w planach tę książkę, zobaczymy, czy przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niewiele by brakowało, a bym wczoraj ją kupiła! Nie wiedziałam jednak czego się po niej spodziewać, a kilka dni temu zauważyłam, że jesteś w trakcie jej czytania. Tak więc dziękuję za przydatną opinię, przy następnym razie postaram się zakupić. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ochotę i mam nadzieję, że nie długo uda mi się ją przeczytac ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Książkę właśnie dzisiaj skończyłam :) Pewnie jutro dodam recenzję, jak dla mnie książka przypomina mi Trylogię Czasu, a wszystko co z tą trylogią związane kocham!

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję 6 miesięcy blogowania :) I życzę wytrwałości w dalszym prowadzeniu tego miejsca :)
    A co do książki, to mam już ją wpisaną na listę w odpowiedniej zakładce na mym blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ksiazka juz czeka na polce w kolejce do przeczytania :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Właśnie biorę się za jej lekturę :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ta okładka jest po prostu tak magiczna, że od razu mam ochotę po tę książkę sięgnąć

    OdpowiedzUsuń
  24. To już dzisiaj kolejna dobra recenzja tej książki. Muszę do niej zajrzeć koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  25. Intrygujący opis, chętnie bym ją przeczytała ;) Do tego taka cudowna okładka.

    OdpowiedzUsuń
  26. brzmi ciekawie, zdecydowanie znalazłabym dla niej miejsce na mojej półce ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. To może zmień tylko czcionkę? Bo szablon jest bardzo ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Gratuluję pół roczku :) sama niedawno obchodziłam, a w grudniu stuknie mi roczek :) Jeśli chodzi o Magiczną gondolę to już ją mam :) i nie mogę się doczekać lektury! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Koniecznie muszę przeczytać tę książkę! Pozdrawiam i gratuluje półrocznicy :P

    OdpowiedzUsuń

 

Blog Archive