Hiszpański. ¡No hay problema! 1



Tytuł: Hiszpański. ¡No hay problema! 1
Autor: prof. dr hab. Barbara Stawicka-Pirecka
Ilość stron: 3769
Cena: 49,90 zł
Ocena: 9/10
Kurs można zakupić tutaj.



"Hiszpański. ¡No hay problema! 1" to kurs dla osób, które rozpoczynają swoją przygodę z językiem hiszpańskim bądź chcą odświeżyć jego podstawy. Opanowanie tego materiału pozwala na swobodne porozumienie się po hiszpańsku w podstawowych sytuacjach życiowych. Tematyka oraz zagadnienia gramatyczne zostały przygotowane na podstawie wytycznych Europejskiego Systemu Kształcenia Językowego dla poziomu podstawowego A1-A2.


Kurs ten zawiera 12, bardzo obszernych i starannie dopracowanych, lekcji, na które składa się prawie 3 000 ćwiczeń gramatycznych i leksykalnych umożliwiających naukę 1 000 słów i wyrażeń. Lekcje są podzielone na: Diálogos y vocabulario (dialogi i teksty, pokazujące znaczenie wyrazów i wyrażeń), nuevas palabras y locuciones (lista nowego słownictwa do trwałego zapamiętania), gramática (zagadnienia gramatyczne), comentarios (komentarze językowe i kulturowe) oraz ejercicios (ćwiczenia leksykalne i gramatyczne przygotowane specjalnie do samodzielnej nauki).

Wśród podanych zagadnień leksykalnych znajdują się: nazwy państw, miast, narodowości, przedstawianie siebie, swojej rodziny i znajomych, opisywanie zjawisk atmosferycznych, podawanie godziny i daty, czynności dnia codziennego, podstawowe zagadnienia dotyczące zdrowia oraz spędzanie czasu wolnego.


Na materiał gramatyczny składają się: alfabet hiszpański, zaimki osobowe, liczba pojedyncza i mnoga rzeczownika, liczebniki główne, przymiotniki i ich stopniowanie, okoliczniki miejsca i czasu, czasowniki regularne I, II i III koniugacji, nieregularne, częściowo nieregularne, czas przeszły niedokonany i dokonany prosty i złożony, zdania wykrzyknikowe oraz tryb rozkazujący.

Hiszpańskiego chciałam nauczyć się od dawna. Zapisywałam się na różne zajęcia dodatkowe, jednak nic mi z tego nie wychodziło - a niestety w szkole nie mam możliwości uczenia się go. Znalazłam wiele kursów tego języka, jednak żaden z nich nie pasował mi swoją metodą. Aż w końcu znalazłam kurs internetowy SuperMemo i już od początku wiedziałam, że to strzał w dziesiątkę!

Kurs ten jest naprawdę bardzo obszerny i dopracowany pod każdym względem. Ja jestem zachwycona, gdyż dzięki temu kursowi (i dopełnieniu poprzez fiszki z tego języka) udało mi się w dużym stopniu opanować podstawy jednego z moich ulubionych języków. Narzuciłam sobie dość duże tempo, żeby móc jak najszybciej się go nauczyć i potrafiłam siedzieć przy nim po kilka godzin. Czuję, że jeśli dane mi będzie wyjechać do Hiszpanii to będę gotowa na każdą ewentualność i bez problemu nawiążę rozmowę z mieszkańcami.

Jednak wydaje mi się, że materiału jest zbyt dużo i nie potrafiłabym poradzić sobie z przeanalizowaniem wszystkich 3769 stron - potrzebowałabym na to naprawdę wiele czasu. Właściwie to tylko ten jeden minus zaważył na mojej ocenie, gdyż cała reszta naprawdę to przyćmiewa. Uczymy się wszystkiego stopniowo, nie jest to podawane zbyt szybko, a system powtarzania trudnych słówek co jakiś czas - jest świetnym pomysłem, gdyż możemy na stałe utrwalić sobie zagadnienia, które sprawiały nam problem.

Zdecydowanie jest to jeden z moich ulubionych kursów i jeśli tylko zastanawiacie się nad tym, czy w w niego zainwestować - ba! w jakikolwiek kurs tego wydawnictwa -  to polecam Wam z ręką na sercu. Jestem pewna, że szybko się wszystkiego nauczycie i wiedza zostanie Wam w głowie przez bardzo długi czas. 



Za możliwość nauczenia się hiszpańskiego serdecznie dziękuję SuperMemo!



***
Hola! Piszę, żebyście wiedzieli, że jeszcze żyję. :D Zresztą co ja bym zrobiła, gdyby nie pisanie po 3, 4 recenzji przez weekend? Nie wyrobiłabym się z tym wszystkim przez tydzień, a w przygotowaniu już są recenzje: fiszek z hiszpańskiego i kart tarota. :3 Dodatkowo niedługo skończę czytać "Cichego wielbiciela", więc może jeszcze w tym tygodniu pokaże się recenzja. ;) A potem będę mogła wreszcie wrócić do mojej "Nowej Ziemi", której czytanie przerwałam w połowie ze względu na "Cinder". :D Przypominam oczywiście również o konkursie! Hm, to by było na tyle. Następna recenzja pewnie w środę - nie mogę Was zaniedbywać. :P

13 komentarze:

  1. Hiszpański, hm... można by się nauczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie wróciłam do nauki francuskiego z kursem Francuski nie gryzie i Karteczki 1000 zdań i słów, dopiero zaczęłam, zobaczymy ile sobie przypomnę:) I nie martw się, nie zaniedbujesz nas. Ja ostatnio mam tak, że albo czytam 4 książki w tygodniu, albo męczę się z jedną:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hiszpański jakoś zawsze mnie przerażał może dlatego, że już troszkę oswoiłam się z tym językiem (wakacje <3 ) Ale właśnie .. jak wyżej uczę się francuskiego i marzy mi się włoski. Nie jestem poliglotką o nie ! Ale kiedyś bym chciała.

    Co do zaniedbywania.. każdy z nas ma też "realne" życie i trudno tak istnieć tylko na blogu prawda ?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Hiszpański... muszę w końcu wrócić do tego języka : >

    OdpowiedzUsuń
  5. mój brat pewnie bardzo by się ucieszył z tej książki, mnie jednak nie za bardzo interesuje nauka hiszpańskiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawa pomoc naukowa. Hiszpański może nie, ale do angielskiego bym taki mogła sobie sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak się od jakiegoś czasu nad tym zastanawiam, chyba sięgnę jednak po tę pozycję :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio myślałam nad ostrym przykuciem uwagi do jednego języka, ale raczej wygrywa angielski. Jak się jego nauczę zastanowię się nad innymi. Drugie miejsce i tak zajmuje niemiecki, chociaż nie powiem bo hiszpański bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hiszpanski to raczej nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hiszpański nie - ale za angielski bym się zabrała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze chciałam nauczyć się hiszpańskiego, ale na razie mam za dużo języków do nauki, więc może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zawsze chciałam uczyć się hiszpańskiego. Szkoda tylko, że mam tak mało czasu na wszystko.

    OdpowiedzUsuń

 

Blog Archive