125. Przedpremierowo: Cień i kość - Leigh Bardugo

Polski tytuł: Cień i kość
Oryginalny tytuł: Shadow and Bone
Autorka: Leigh Bardugo
Ilość stron: 265
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Kategoria: fantastyka
Wydanie polskie: lipiec 2013
Wydanie oryginalne: 2012
Ocena: 8/10


Chciałam wierzyć w przeznaczenie, które dla mnie ułożył: że sierota, której nikt nie chciał, zmieni świat i zostanie za to uwielbiana.

Alina Starkov i Malien Orecev wychowywali się w sierocińcu, który leżał na ziemiach księcia Keramsova. Już od najmłodszych lat mogli liczyć tylko na siebie. Jako że byli w podobnym wieku zawsze trzymali się razem i byli wręcz nierozłączni. Tak właśnie narodziła się między nimi głęboka przyjaźń, która opierała się na wzajemnym dzieleniu się radością, ale również smutkiem. Ich więzi trwały bardzo długie lata, aż do momentu, gdy wstąpili do Pierwszej Armii.

Alina została asystentką kartografia, a Mal wysławił się jako wybitny tropiciel. Pewnego dnia, gdy pułk Pierwszej Armii ma przeprawić się przez Fałdę Cienia, zwaną również Niemorzem, dochodzi do zaskakującego odkrycia. Na swoich skifach zaczynają płynąć przez nieprzeniknioną ciemność, gdy nagle cały pułk zostaje zaatakowany przez wilkry, zdeformowane istoty przypominające nieco nietoperze. Wielu ludzi ginie i taki sam los spotkałby Alinę i Mala, gdyby nie moc, która obudziła się w dziewczynie. Kiedy poczuli, że nie mają szans z wilkrami, z Aliny uderzyło białe światło, które rozproszyło na chwilę ciemność i odpędziło wilkry. Dopiero potem Alina zostaje dostarczona do Darklinga, prawej ręki króla Os Alty, który utwierdza cały kraj w przekonaniu, że dziewczyna jest poszukiwaną od dawna Przyzywaczką Słońca. Alina nie może w to uwierzyć, gdyż nigdy nie przejawiała żadnego talentu, jednak już niedługo zostanie wystawiona na wiele prób i odbędzie długą podróż, by ostatecznie przekonać się kim jest i co potrafi. Odkryje świat Griszów, władającej magią elity, oraz będzie musiała wybierać pomiędzy własnym sercem a uratowaniem całej Ravki od Fałdy Cienia.

Wątpię, byś miała pojęcie, czym jesteś.

Najtrudniej pisze się o książkach, które wywarły na nas tak duże wrażenie, iż nie jesteśmy w stanie wydusić z siebie choćby jednego sensownego zdania. Staramy się jakoś ułożyć w całość wszystkie swoje myśli, ale kiedy już jesteśmy blisko napisania czegoś interesującego - cały nasz plan lega w gruzach i musimy nadążyć nad tą gonitwą myśli od nowa. Właśnie taki problem mam z książką Cień i kość. Wydaje się niepozorna i można byłoby przejść obok niej, nawet nie zatrzymując się na chwilę, pod pretekstem, że takie książki już zostały przez nas przeczytane i ta jedna na pewno nie będzie lepsza od całego ogromu fantastyki, z którym się zetknęliśmy, a jednak skrywa w sobie naprawdę świetną treść, która, jeśli damy jej szansę, może nas bardzo mile zaskoczyć i porwać na długie godziny - tak, że nawet nie będziemy chcieli wrócić.

Będę szczera i powiem, że nie oczekiwałam po tej książce bardzo wiele. Byłam jej bardzo ciekawa, to fakt, i zastanawiałam się nad tym jak autorka przekaże taką historię, która na pierwszy rzut oka nie jest niczym nowym. Bo prawda jest taka, że po przeczytaniu opisu książki Cień i kość, nie czujemy przemożnej potrzeby przeczytania jej. Jednak jeśli tylko damy jej szansę to historia może nas zadziwić swoją rozbudowaną fabułą, idealnie skonstruowanym światem i krajem pełnym Griszów. Mimo tego, że pozornie może wydawać się taka sama jak wszystkie inne lektury to absolutnie tak nie jest. I chyba to jest jej największy atut: Autorka opisała łatwy świat w sposób tak realistyczny i magiczny, że pobiła na głowę inne książki z tego gatunku.

Jestem oczarowana pomysłem na przedstawienie elity Griszów, jedynych ludzi w państwie, którzy parają się magią, a właściwie sami w sobie są magią, gdyż to ona tworzy ich osobę. Dzielą się oni na Korporalników, Eterealników oraz Materialników, a na to wszystko składają się jeszcze poddziały np. Sercodarcy bądź Szkwalnicy. Każda osoba, która jest przydzielona do danej grupy (a może raczej Zakonu) nosi keftę w określonym kolorze. Tylko osoby posiadające daną moc mogą chodzić w przydzielonym dla nich kolorze. Najważniejsze jest, by pamiętać, że mogą posiadać wszystkie odcienie, ale ich kefty nie mogą być czarne - czarny to kolor Darklinga, którym z nikim się nie dzieli. 

W tej książce jest naprawdę cała gama bohaterów, a każdy z nich wyróżnia się własnymi cechami osobowości, które są nie do odtworzenia. Mamy do czynienia z całą elitą Griszów, a poza nimi z żołnierzami, wilkrami oraz kilkoma innymi magicznymi stworzeniami, bez których Cień i kość nie byłby tak dobrą lekturą. Alina to taka bohaterka, która nie umartwia się nad swoim losem sieroty, gdyż ważniejszy jest dla niej Mal, którego potrafi obronić własnym ciałem i pewnie wydrapałaby oczy osobie, która chciałaby skrzywdzić tego  chłopaka. Miała kilka naprawdę trudnych wyborów do podjęcia, jednak postępowała prawie zawsze rozsądnie. W kilku kwestiach mogłabym się z nią kłócić - przede wszystkim jeśli chodzi o jej początkową relację z Darklingiem - jednak w końcu zawsze zachowywała się prawidłowo. Wszystkie postacie przestawione w książce są dopracowane, jedne bardziej, a drugie mniej, ale przecież właśnie dlatego wyróżnia się bohaterów pierwszo- i drugoplanowych. Leigh Bardugo stworzyła niektórych bohaterów w tak zaplątany sposób, że mogą na pierwszy rzut oka zmylić czytelnika, co do cech charakteru, a dopiero po jakimś czasie dowiadujemy się jaka ta osoba była naprawdę. I właśnie za to mydlenie oczu czytelnikom uwielbiam tę autorkę.

Przyjemnie czyta mi się książki, w których jest przedstawiony odmienny świat od tego, który mogę na co dzień widywać. Lubię, gdy autorzy kreują swoją własną wizję rzeczywistości, która miała swoją dobrą bądź złą przeszłość, a my nigdy się o niej nie dowiemy, gdyż możemy patrzeć tylko na to, jak bohaterzy odnajdują się w obecnej sytuacji. Świat Ravki jest bardzo problematyczny, gdyż mieszkańcy żyją w napiętych stosunkach z innymi państwami takimi jak Szu Han czy Fjerd i nigdy nie wiedzą kiedy mogą zostać zaatakowani. Dodatkowo, jakby tego było mało, mają na głowie Fałdę Cienia, która odgradza ich od Ravki Zachodniej i podczas wypraw na skifach przez Fałdę jedynie mały oddział żołnierzy wraca z powrotem do obozu. Jedyna nadzieja w Alinie, czyli Przyzywaczce Słońca, której może udać się ocalić Ravkę. Ja jestem pod wielkim wrażeniem tego świata i przede wszystkim klimatu jaki panuje w tej książce - nierzeczywisty, magiczny i pełen napięcia, ale właśnie za dlatego ta historia tak bardzo mi się spodobała.

Cień i kość zdecydowanie wyróżnia się na tle innych książek z gatunku fantastyki, gdyż mamy tutaj do czynienia z realistycznymi bohaterami, światem pełnym magii, wartką akcją i szybkimi zwrotami akcji, które czasami naprawdę potrafią wprawić czytelnika w osłupienie. Ja już w tym momencie wpadłam po uszy i nie będę mogła pozbyć się tej książki z głowy, a najlepsze jest to, że pozostawia w czytelniku niedosyt i obiecującą zapowiedź kontynuacji. Wprost nie mogę się doczekać kolejnego tomu i po prostu wiem, że dorówna (lub nawet pobije!) fabułą tę część.

Wydaje mi się, że książka spodoba się wszystkim osobom, które noszą w sobie jeszcze przeświadczenie o istnieniu magii na świecie. Tutaj możecie wejść w świat Griszów i jestem pewna, że szybko stamtąd nie wyjdziecie. Mnie książka urzekła swoją prostotą, a jednak bardzo magiczną, i tym, że dzięki niej mogłam zostawić wszystkie troski realnego świata na bok, by dać się pochłonąć krainie wykreowanej przez Leigh Bardugo. Nie trzeba nawet długo się zastanawiać - po prostu bacznie wypatrujcie premiery tej książki i po jej pojawieniu się w księgarni od razu zabierzcie się do czytania, a ja obiecuję, że nie pożałujecie.

Ryzykowałem dla ciebie życie. Przeszedłem dla ciebie pół Ravki, i robiłbym to w nieskończoność, żeby tylko być z tobą, głodować z tobą i marznąć z tobą, i słuchać, jak narzekasz co dzień na twardy ser. Więc nie mów mi, że nasze miejsce nie jest przy sobie. (...) Przepraszam, że tak długo cię nie widziałem, Alino. Ale teraz cię widzę.

Cień i kość | Siege and Storm | Ruin and Rising


Za możliwość poznania świata Griszów serdecznie dziękuję wydawnictwu Papierowy Księżyc!

19 komentarze:

  1. Zdecydowanie coś dla mnie, zazdroszczę Ci egzemplarza :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam te ksiazke i z niecierpliwoscia bede oczekiwac drugiego tomu. Swiat stworzony przez autorke jest nietypowy, a bohaterowie aaa <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam te ksiazke i z niecierpliwoscia bede oczekiwac drugiego tomu. Swiat stworzony przez autorke jest nietypowy, a bohaterowie aaa <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Już nie mogę się doczekać, kiedy będę miała ją w swoich tłustych łapkach xD Zazdroszczę Ci tego, że już ją przeczytałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie mogę się jej doczekać, strasznie mnie do niej ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale mnie zaciekawiłaś! Muszę ją zdobyć :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    http://beauty-little-moment.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam już jakiś czas temu, ale nadal pamiętam jeszcze sporo scen z tej książki. Podobał mi się pomysł na kastę, na akcję w Imperialnej Rosji i na wątek magi - takiej w postaci Fałdy Cienia dzielącej kraj.
    Dobrze, że z czasem dojrzałam na GR mapki, bo z nimi o wiele lepiej śledziło się losy bohaterów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie mi się podobała :D:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Z miłą chęcią przeczytam. Bardzo mnie zainteresowała.

    in-corner-with-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Strasznie się cieszę, że mam ją na półce. Za kilka dni mam zamiar zabrać się za jej lekturę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie lubię wielkiej ilości bohaterów, ale mysle, że wytrzymałabym to, zważywszy na to, że jest taka dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem pewna, że ta książka trafi na długą listę moich planów czytelniczych. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Opis za bardzo nie zachęca do przeczytania, natomiast Twoja recenzja jak najbardziej :) Koniecznie będę musiała przeczytać tę powieść, zapowiada się intrygująco i magicznie ;) Bardzo zainteresowała mnie ta elita Griszów.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeśli miałam jakiekolwiek wątpliwości co to tej książki, swoją recenzją skutecznie je wszystkie rozwiałaś i teraz nic, tylko czekać na premierę!

    OdpowiedzUsuń
  15. Widziałam i minęłam. Teraz strasznie żałuję i muszę szybko nadrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. "Cień i kość" to moje absolutnie must have i must read. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Strasznie chciałabym przeczytać tą książkę. Twoja recenzja jeszcze bardziej mnie zachęciła.

    OdpowiedzUsuń
  18. Przeczytałam tę książkę niedawno, zakochaałam się w niej i cichej osobie Darklinga:) ponoć ma zostać zekranizowana przez twórców harrego pottera... ale nigdzie nie mogę znaleźć informacji o reszcie ttrylogii... wiesz może czy są już dostępne?

    OdpowiedzUsuń

 

Blog Archive