52. Africanus. Wojna w Italii - Santiago Posteguillo

Polski tytuł: Africanus. Wojna w Italii
Oryginalny tytuł: Africanus. El hijo del cónsul
Autor: Santiago Posteguillo
Ilość stron: 585
Wydawnictwo: Esprit
Kategoria: historyczna
Wydanie polskie: 2012
Wydanie oryginalne: 2008
Cena z okładki: 34,90 zł
Dostępna również: Księgarnia Gandalf
Ocena: 8/10

"In me omnis spes mihi est." *

Santiago Posteguillo jest profesorem na uniwersytecie w Walencji i autorem licznych książek poświęconych starożytności. Africanus (2006) doczekał się w Hiszpanii już 14 wydań. Dalsze dzieje Scypiona Afrykańskiego Posteguillo opowiedział w Legionach przeklętych (2008; 18 wydań) i Zdradzie Rzymu (2009; 6 wydań). [źródło]

Rok 216 p.n.e
Legiony rzymskie wyruszają z Pola Marsowego, żeby ostatecznie rozprawić się z ich największym wrogiem - kartagińskimi wojskami, na czele których stoi Hannibal. Do walki rusza także młody Publiusz Korneliusz, nazywany Scypionem Afrykańskim, świeżo mianowany na trybuna mimo swojego młodego wieku, bowiem ma dziewiętnaście lat. Rzymianie zebrali największe wojsko w historii i to właśnie nim mieli sobie zapewnić szybką wygraną z Kartagińczykami. Jednak to, co miało zakończyć się w przeciągu niewielu dni przeciągnęło się, gdy wojsko rzymskie ponosi sromotną klęskę pod Kannami z ponad połowę mniej liczniejszą armią kartagińską. Rzymianie są przybici i zdesperowani, tym bardziej, iż większość sprzymierzonych narodów wypowiada im posłuszeństwo. Hannibal nie ustąpi przed niczym i nawet nadchodząca nieubłaganie zima nie jest w stanie go powstrzymać przed podbiciem Rzymu.

"Numquam est fidelis cum potente societas." **

Uwielbiam klimaty starożytności, a moja przygoda z serią o Scypionie Afrykańskim zaczęła się bardzo obiecująco, dlatego postanowiłam kontynuować naszą znajomość. Okazało się, że druga odsłona Africanusa ma dla mnie jeszcze więcej do zaoferowania, więc z przyjemnością zabrałam się do czytania lektury.

Przede wszystkim muszę zacząć od jednej ważnej kwestii. Wszyscy rozczulają się nad wielką mądrością i zdolnościami strategicznymi kartagińskiego wodza Hannibala, ale z ręką na sercu mogę potwierdzić, że równie mądry był Publiusz Korneliusz. Ci dowódcy trafili na siebie idealnie - dwój mądrych strategów i świetnych wodzów. Nikt dokładnie nie wiedziałby jak to się skończy, gdyby nie fakty historyczne, które poznaliśmy na lekcji historii.

A skoro już mówimy o lekcjach historii. Chciałabym mieć takiego historyka jak Santiago Posteguillo. Z pewnością mogłabym siedzieć na jego lekcjach i z wypiekami na policzkach słuchać jego teorii na temat przebiegu danej bitwy. Jeśli on by mnie uczył to z przyjemnością chodziłabym na lekcje. Jednak przede wszystkim uwielbiam sposób, w jaki autor opisuje każdą poszczególną bitwę, czy to tę pod Kannami czy oblężenie Tarentu. Widać po sposobie pisania autora, że sprawia mu to wielką przyjemność i bawi się tym, że może przedstawiać czytelnikowi takie sytuacje. Poza tym taka książka to naprawdę wielka kopalnia wiedzy dla kogoś, kto interesuje się starożytnym Rzymem i przebiegiem wojny z Kartaginą. Jak nigdy mnie ta wojna nie interesowała, tak z wielką przyjemnością czytało mi się tę książkę. To świetne źródło informacji, nawet nie wiem czy nie lepiej się to czyta, niż słucha na lekcji.

Są też osoby, które nie przepadają za wątkami historycznymi, ale i oni tutaj coś dla siebie znajdą. Cały urok ta książka zawdzięcza temu, że autor nie pisał tylko suchych faktów historycznych, ale ubarwiał je też w anegdoty z życia danej osoby. To nie jest książka tylko o historii, ale także o miłości, przyjaźni, sile samozaparcia i uwierzenia w siebie oraz o normalnym, codziennym życiu każdego z nas.

Do tej serii mam wielki sentyment i z pewnością jeszcze nie raz będę po nią sięgać - to pierwsza książka, która przekonała mnie, że czytanie lektur historycznych, wcale nie musi być nudne. Dlatego też zajmuje na mojej półce honorowe miejsce. W pierwszej części przygód Africanusa towarzyszyliśmy Publiuszowi w dzieciństwie, w rozwijaniu się, we wchodzeniu w świat dorosły oraz w swoją karierę wojskową. Natomiast w "Wojnie w Italii" widzimy Scypiona jako młodego mężczyznę, który musi dorosnąć do roli, którą wyznaczyła mu historia. To na swój sposób wzruszające, gdy widzimy jak ktoś tak młody musi tak szybko dorosnąć. W pierwszej części był jeszcze młodym człowiekiem, który znał się na sztuce wojskowej, ale nie na tyle, żeby stanąć na czele wojsk, a tutaj widzimy go już w pełnej krasie, jako mężczyznę, który oddałby życie za swoje państwo.

W książce bardzo przydatne są również mapki oraz lista imion i nazwisk osób przewijających się na kartkach tej lektury. Gdyby to nie znajdowało się w tej publikacji to z pewnością nie potrafilibyśmy sobie dokładnie zobrazować niektórych sytuacji, które wydarzyły się w starożytnym Rzymie. Tak samo można naprawdę pogubić się w imionach i nazwiskach danych osób, gdyż przewija się ich tam cała masa.

Do tej serii z pewnością będę jeszcze wiele razy wracać, gdyż zalęgła się głęboko w moim sercu. Przyznam, że do pierwszej części podchodziłam nieco sceptycznie, bo nie lubiłam książek historycznych, ale teraz stwierdziłam, że chyba będę czytać ich coraz więcej. Sama nie wiem dlaczego zaszła we mnie taka zmiana, ale to po części urok autora i tego, jaką aurę roztacza w książce. Jeśli i Wy nie przepadacie za takimi książkami to polecam Wam z całego serca przeczytanie tej serii - gwarantuję, że zapałacie do Africanusa tak wielkim uczuciem jak ja. Książka jest jeszcze lepsza od pierwszej części i już nie mogę się doczekać tego, żeby przeczytać więcej książek tego autora. Reasumując, nawet jeśli jesteście zakochani w fantastyce czy kryminale to polecam Wam przeczytanie tej historii, na pewno nie pożałujecie!

"Vincere scis, Hannibal, victoria uti nescis." ***



*  "Cała moja nadzieja we mnie samym."
** "Nie pokładaj wiary w sojuszu z silniejszym."
*** "Umiesz zwyciężać, Hannibalu, ale nie potrafisz wykorzystać zwycięstwa."


Za możliwość stoczenia wojny z Kartagińczykami z całego serca dziękuję wydawnictwu Esprit!


12 komentarze:

  1. Też chciałabym mieć takiego nauczyciela historii jak pan Posteguillo, wtedy na pewno lekcje byłyby o wiele ciekawsze. Wczoraj skończyłam lekturę "Wojny w Italii" i jestem zachwycona. Nie mogę się doczekać kolejnego tomu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam z powieściami historycznymi, ale może na "Wojnę w Italii" się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem ta książka jest jeszcze lepsza od pierwszej części, ale obie równie interesujące i wciągające :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tyle ludzi to poleca, a ja wciąż nie miałam okazji sięgnąć po te książki... ech!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam pierwszą część, więc i po tę sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam również pierwszą część, i miło wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Recenzja bardzo mi się podobała, ale ta seria od początku do mnie nie przemawiała. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszą część mam za sobą, więc i po kontynuację z chęcią sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna recenzja. :3 Pierwsza część bardzo mi się podobała, więc i za tą chętnie się zabiorę. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę w końcu sięgnąć po pierwszą część!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć, nominowałam Cię w pewnej zabawie, zobacz o co chodzi: http://ksiazka-od-kuchni.blogspot.com/2012/11/zabawa.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Przede mną jeszcze pierwsza część, ale z tego co widzę, cała seria zapowiada się dość obiecująco. Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń

 

Blog Archive