264. Przedpremierowo: Girl Online - Zoe Sugg

Polski tytuł: Girl Online
Oryginalny tytuł: Girl Online
Autorka: Zoe Sugg
Ilość stron: 365
Wydawnictwo: Insignis
Kategoria: literatura młodzieżowa
Wydanie polskie: 8 kwietnia 2015 r.
Wydanie oryginalne: 2014
Cena z okładki: 34 zł
Ocena: 5/10


Penny ma pewien sekret. W zaciszu swojego pokoju prowadzi bloga pod nickiem Girl Online. To właśnie tam może być w pełni sobą i opisać wszystkie swoje najskrytsze myśli, a przy tym zostać kompletnie anonimową. Pewnego dnia w życiu dziewczyny wydarza się coś okropnego, więc jej rodzice postanawiają, że dobrym pomysłem będzie wyjazd do Nowego Jorku, gdzie Penny będzie mogła popatrzeć na niektóre sprawy z szerszej perspektywy. Okazuje się, że ten jeden wyjazd do Nowego Jorku zmieni całe jej życie.

Zoella jest znaną brytyjską youtuberką, którą sama z wielką przyjemnością oglądam i zawsze z niecierpliwością czekam na kolejne filmiki. Kiedy dowiedziałam się o tym, że Zoe napisała książkę, wprost nie mogłam się na nią doczekać! Teraz, po przeczytaniu tej powieści, wiem, że dostałam dokładnie to, na co liczyłam po Zoe. Nie jest to ambitna lektura, która odmieni sposób patrzenia na życie, jednak niewątpliwie można spędzić z nią kilka miłych chwil. 

Girl Online to książka typowo dla nastolatek. Będzie idealna dla dziewczyn w wieku dwunastu bądź trzynastu lat, które w przeczytanych powieściach oczekują na sielankowe życie. Mimo tego, że Penny zdaje się być największą niezdarą świata (jak zresztą sama o siebie mówi), to jej życie naprawdę jest niesamowicie proste i przyjemne. Owszem, może mieć problemy z rozmawianiem z chłopakami bądź z atakami paniki, jednak zawsze wydarzają się sytuacje, które wynagradzają jej ten fakt. I to jeszcze z nawiązką. Wydaje się wręcz, że ta książka została stworzona po to, żeby wszystko układało się po jej myśli i każda kolejna sytuacja pojawiała się po prostu znikąd. Akurat wtedy, gdy Penny zaczyna mieć problemy, rodzice postanawiają zabrać ją do Nowego Jorku. Bardzo ładny scenariusz, ale mimo wszystko trochę zbyt przekoloryzowany.

Cała ta książka wydaje się właśnie taka być. To historia o idealnym życiu zwykłej nastolatki, w której nic złego nie może się wydarzyć. Właściwie to nie jestem nawet zawiedziona tą książką, bo spodziewałam się, że właśnie to możemy tutaj otrzymać. Przygotowałam się na uroczą historię, w której głównej bohaterce wszystko będzie szło po myśli i właśnie to otrzymałam. Mimo wszystko szczerze muszę przyznać, że dobrze mi się ją czytało i gdyby powstała kolejna część to z wielką przyjemnością bym ją przeczytała.

Girl Online to świetna powieść, gdy jest się przytłoczonym natłokiem obowiązków i potrzebna jest książka na odprężenie. Bo z nią się naprawdę można odprężyć i spędzić kilka ciekawych godzin w świecie Penny, która w swoim życiu ma sporo niesamowitych wydarzeń. Co prawda, większości z nich można się domyślić, jednak nie da się nie zauważyć tego, że zakończenie powieści może trzymać czytelnika w napięciu. Ja polecam tę książkę tylko nastolatkom, nieco starszym osobom może wydać się dziecinna, więc jeśli szukacie czegoś na odprężenie to Girl Online idealnie spełni się w tej roli.


Za możliwość przeczytania Girl Online dziękuję agencji AiM Media.

11 komentarze:

  1. Książka raczej nie dla mnie. Mimo iż twoja recenzja bardzo ciekawi i zachęca do przeczytania. Od razu przykuwa oko okładka. :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie !
    http://in-my-different-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. To nie dla mnie. Nigdy nie przepadałam za tego typu literaturą i jakoś ta książka nie przekonuje mnie do siebie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nadal jestem rozdarta, czytać czy nie czytać. Ale teraz już przynajmniej wiem, po co mam sięgnąć, gdy będę potrzebować odprężenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm Zastanawiam się nad tą książką :-) Cóż, zobaczymy. Poczytam jeszcze inne opinie;_)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może kiedyś gdy będę się wyjątkowo nudzić to po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam już tę książkę i jest właśnie taką fajną, odmóżdżającą, lekką pozycją. Pochłonęłam ją w jeden dzień i tak naprawdę nie wymagało to ode mnie wielkiego wysiłku. Ale jak pisałaś - bardzo wyidealizowana książka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba jestem na nią troszkę za stara :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wydaje mi się, żebym potrzebowała odmóżdżacza, więc daruję sobie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. chyba ta książka nie jest dla mnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdy dowiedziałam się, że Zoella napisała książkę, nie miałam pojęcia, że będzie ona dostępna w Polsce, dlatego zdobyłam angielskiego ebooka. Jestem w trakcie czytania i mam mieszane uczucia. Lektura jest miła i przyjemna, jednak z bólem, ogromnym i ściskającym serce, muszę chyba przyznać się sama przed sobą, że jestem na takie książki już chyba po prostu za stara. Chociaż miło powrócić w niej do czasów szkolnych :) Lecę czytać dalej, jeszcze pół książki przede mną.

    OdpowiedzUsuń

 

Blog Archive