143. Tajemnice Gwen Frost - Jennifer Estep

Polski tytuł: Tajemnice Gwen Frost
Oryginalny tytuł: Dark Frost
Autorka: Jennifer Estep
Ilość stron: 328
Wydawnictwo: Dreams
Kategoria: fantastyka
Wydanie polskie: 30 lipca 2013
Wydanie oryginalne: 2012
Cena z okładki: 34,90 zł
Ocena: 7/10

"Ktoś musi zabić Lokiego, a tym kimś jesteś ty, Gwendolyn".

Ferie zimowe dobiegają końca, a Gwen Frost dalej nie wie, gdzie jej matka mogła ukryć sztylet z Helheimu. Ciągle nie wie też, jak wygląda sytuacja między nią a Loganem. Coraz więcej pytań i niewiadomych, a do tego żadnych konkretnych odpowiedzi. W ostatni dzień ferii Gwen postanawia razem z przyjaciółmi wykonać zadanie domowe, czyli odwiedzić Koloseum Kriosa, muzeum, w którym zostało wystawionych kilka artefaktów z biblioteki antycznej znajdującej się w Akademii Mitu. Niestety nikt nie miał najmniejszego pojęcia o tym, co się wydarzy. 

Podczas przechadzki pomiędzy kolejnymi wystawami do muzeum wpadają Żniwiarze i zabijają wszystkich tych, którzy znajdą się w zasięgu ich miecza. Gwen jest tym przerażona, gdyż cała sytuacja wydaje się jej nierealna. Nie może znieść widoku mordowanych znajomych z Akademii, więc razem z grupką przyjaciół postanawiają odeprzeć ich atak. Cudem udaje im się przeżyć. Okazuje się jednak, że Żniwiarze, którzy wtargnęli do Koloseum Kriosa poszukiwali sztyletu z Helheimu, a dziewczyna, z którą walczyła Gwen to morderczyni jej matki. Nie może przestać o tym myśleć i dopiero po dłuższym czasie zauważa, że razem ze swoimi przyjaciółmi są w centrum zainteresowania innych uczniów Akademii. Od powrotu do szkoły Gwen ciągle śledzą baczne spojrzenia, co jej się nie podoba. Mimo wielu problemów, z którymi musi się zmagać, cały czas myśli tylko o ataku Żniwiarzy. Skąd mieli informacje na temat sztyletu? I kim jest dziewczyna, która zabiła jej matkę?

" - Gdybym miał rękę, popukałbym cię nią w czoło - mruknął w końcu. - Nie, jednak wbiłbym ci nią rozum do głowy".

Tajemnice Gwen Frost to już trzecia część przygód tytułowej bohaterki, w której dziewczyna musi zmierzyć się z nowymi przeciwnościami losu i z jeszcze większą ilością wrogów niż mogła przypuszczać. Pierwszy tom, czyli Dotyk Gwen Frost, bardzo mi się spodobał i od samego początku zakochałam się w tej serii, jednak kolejna część, czyli Pocałunek Gwen Frost, nieco mnie rozczarował, więc miałam wielką nadzieję, że ten tom będzie o wiele lepszy. I właściwie otrzymałam to czego potrzebowałam.

Ostatnimi czasy temat mitologii przewija się bardzo często w książkach, jednak mi nigdy to nie przeszkadzało, gdyż dla mnie jest to zawsze strzał w dziesiątkę. Wspominałam już o tym wiele razy, ale powiem ponownie: Największym atutem tej serii jest mitologia nie tylko grecka czy rzymska, z którą możemy się prawie wszędzie spotkać, ale tutaj jest mowa o mitologii nordyckiej, egipskiej, afrykańskiej, czy nawet japońskiej. Ta pierwsza jest naprawdę dobrze przedstawiona, a reszta jedynie nakreślona w książce, jednak i tak sprawia to, że ode mnie książka otrzymuje wielki plus. Również sama Akademia Mitu jest świetnie stworzonym miejscem, którym sama chciałabym się uczyć. Nie zważałabym na to, że za chwilę może wylecieć na mnie Żniwiarz, gdyż ta placówka jest naprawdę wyjątkowa. Oczywiście moim ulubionym miejscem będzie zawsze biblioteka antyczna, która jest świetnie przedstawiona. Wszystkie figury bogów, mnogość tytułów na temat mitologii i antyczne artefakty - jestem w niebie!

Na poprzednią część trochę sobie ponarzekałam, ale tutaj nie będzie aż tak źle, gdyż jestem z niej bardziej zadowolona. Czasami wydaje mi się, że autorzy przeżywają jakiś kryzys podczas pisania drugiej części, a potem ponownie ukazują nam swój talent w trzecim tomie. Tajemnice Gwen Frost podobały mi się o wiele bardziej od swojej poprzedniczki. Może to ze względu na fakt, że już od pierwszych stron czytelnik jest rzucony na głęboką wodę? Dosłownie w mgnieniu oka zaczyna się atak Żniwiarzy i muszę przyznać, że na samym początku byłam w szoku. Co, już? Tak szybko? I mniej więcej od tego momentu przepadłam i opuściłam książkę dopiero po przeczytaniu jej od deski do deski. Oczywiście nie obyło się bez kilku minusów. Nadrzędnym z nich jest fakt, że niestety powieść jest do bólu przewidywalna. Sherlockiem nie jestem (jeszcze!), jednak nie rozumiałam, jak główna bohaterka nie rozpoznawała podstawowych poszlak, które bardzo szybko doprowadziłyby ją do sztyletu z Helheimu i odnalezienia morderczyni jej matki. Niestety tego nie mogę przeboleć, gdyż cały czas (nawet na głos!) mówiłam sobie, że przecież powinna skojarzyć te dwie rzeczy lub rozpoznać, że jakaś sprawa to zwykła podpucha. O innych minusach, które znalazłam przy czytaniu książki, już teraz zapomniałam, więc widocznie nie były aż takie widoczne, żeby zaważyły na mojej ocenie tej powieści. Natomiast muszę przyznać, że było wiele sytuacji, które bardzo mi się podobały. Nie mogę tutaj wymienić jakie mi zapadły w głowę, gdyż zdradziłabym Wam prawie całą fabułę, ale powiem jedynie: oj, pod koniec to się dzieje! Nie mogę się doczekać następnej części.

Gwen nam coraz bardziej dorasta! Nie jest już irytującą nastolatką z pierwszej części, ale coraz bardziej ukazuje w sobie te cechy, które spodobały mi się w drugim tomie. Jest pewna siebie i dobrze włada swoją mocą, nawet jeśli nie do końca zna jej siłę, a dodatkowo potrafi racjonalnie myśleć i oceniać zagrożenie - nareszcie nie ma zapędów samobójczych, tak jak w poprzednich częściach! Nawet Logana zaczynam pomału lubić, mam nadzieję, że autorka nie popsuje go w kolejnych tomach. I wreszcie ich miłość jest, według mnie, idealna! Nie taka mało widoczna jak w Dotyku, ani tak przecukrzona jak w Pocałunku. Wreszcie autorka znalazła między tym idealny środek i jestem z tego bardzo zadowolona. Nie będę już wspominać o Daphne, którą kocham w tej części jeszcze bardziej, dzięki swojej mocy, którą poznała, oraz o Wiktorze, czyli gadającym mieczu Gwen - gdyż to już jest stała dwójka, którą zawsze będę uwielbiać. Natomiast w tej części pojawiła się Nott, o której nie będę Wam na razie wspominać, bo to tajemnica (jedna z wielu, które Gwen skrywa przed czytelnikami tej książki), ale mogę powiedzieć, że bardzo ją polubiłam. Jeśli chodzi o bohaterów to jestem bardzo zadowolona pracą, jaką włożyła w nich Jennifer Estep, gdyż wreszcie postaci są wyraziste i dające się polubić.

Tajemnice Gwen Frost są o niebo lepsze od swojej poprzedniczki i zapowiadają bardzo ciekawą kontynuację. Po przeczytaniu zakończenia wiem, że będę z niecierpliwością wyczekiwać kolejnych tomów i mam wielką nadzieję, że autorka ich nie zepsuje, bo wydaje mi się, że będą jeszcze lepsze niż te trzy poprzednie. Ach, jak to dobrze wreszcie móc polecić Wam tę serię. Mimo faktu, że jest przewidywalna to czyta się ją w mgnieniu oka i niesamowicie wciąga już od pierwszych stron - naprawdę możecie mi zaufać, nie mogłam się od niej oderwać. Jeśli nie zapoznaliście się z najnowszą częścią przygód Gwen bądź w ogóle nie czytaliście tej serii - wstydźcie się! Musicie to szybko nadrobić, a ja gwarantuję Wam, że nie będziecie żałować.

" - Pewnie Savannah pożyczyła go, tylko jej o tym nie wspomniała. Przyjaciółki cały czas tak robią.
- Naprawdę? Czyli nic się nie stanie, jeśli za twoimi plecami pożyczę sobie twoją ulubioną torebkę?
- Mnie się nic nie stanie, natomiast co do ciebie, to nie wiem, czy dożyjesz końca semestru".

First Frost (#0,5) | Dotyk Gwen Frost | Pocałunek Gwen Frost | Tajemnice Gwen Frost | Crimson Frost (#4) | Spartan Frost (#4,5) | Midnight Frost (#5) | Killer Frost (#6)


Za możliwość poznania dalszych przygód Gwen Frost serdecznie dziękuję wydawnictwu Dreams!

21 komentarze:

  1. Jestem ogromnie zaintrygowana tą serią. Koniecznie muszę rozejrzeć się za tomem pierwszym :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie czytałam tej serii, ale widzę, że warto, dlatego też muszę ją mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie miałam jeszcze z ową serią do czynienia ;/ A szkoda, bo wydaje się bardzo ciekawa i do tego tematyka mitologiczna...

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam tą serię. Jest naprawdę fajna :)
    Pozdrawiam!

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dawna mam wielką chęć na tę serię. Muszę gdzieś poszukać pierwszego tomu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo chcę przeczytać tę serię ; )

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę mnie ciągnie do tej serii, ale chyba najpierw zapoznam się z "Ukąszeniem pająka" tej autorki, które mam na półce i jeżeli ta książka przypadnie mi do gustu to wtedy zabiorę się za Gwen Frost. Zobaczymy... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem na bieżąco z tą serią i kurcze, podoba mi się :) Co prawda narzekałam na pierwszy tom i wylałam swoje żale w recenzji, jednak serii nie skreśliłam. Sięgnęłam po "Pocałunek Gwen Frost", a niedawno po "Tajemnice.." i nie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z chęcią przeczytam całą serię o Gwen :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie czytałam jeszcze tej serii, ale mam na nią chęć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwsze słyszę o tej serii - pewnie ogromna ze mnie ignorantka. Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo chciałabym zapoznać się z tą serią;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam jeszcze pierwszej części, chociaż czeka na moim czytniku. I chyba się nie doczeka mam tyle zaległości. Jak na razie interesuje mnie fabuła, więc sama chciałabym się przekonać czy jest w porządku, czy może ma jakieś mankamenty.

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety jeszcze nie miałam okazji sięgnąć po tą serię, ale twoja recenzja jeszcze bardziej mnie do niej zachęciła :)
    Pozdrawiam!
    http://zaczytana-iadala.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. SHIT! A ja myślałam, że to trylogia. ;_;

    OdpowiedzUsuń
  16. Wielbię panią Estep, a i Gwen lubię bardzo :) Już jest w drodze do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie słyszałam o tej serii, muszę się nią zainteresować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wstydzę się - jeszcze nie czytałam żadnej książki z tej serii. :c Ale mitologię uwielbiam, więc jak tylko nadarzy się okazja, to przeczytam. :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Kusisz, kusisz... A jeszcze tyle zaległych książek do przeczytania...

    OdpowiedzUsuń

 

Blog Archive