136. Łowca demonów - Agnieszka Michalska


Tytuł: Łowca demonów
Autorka: Agnieszka Michalska
Ilość stron: 200
Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Kategoria: fantastyka
Data wydania: 2013
Cena z okładki: 26 zł
Ocena: 6/10


„Bo widzisz, Łowcą trzeba się urodzić”.

Katy mieszka z trójką swoich kuzynek - Paige, Phoebe i Piper - niemal od zawsze. Nigdy nie znała swojej matki ani ojca, gdyż w jej życiu zawsze były ukochane kuzynki, z którymi dzieliła wszystkie sekrety i idealnie się dogadywała. Jednak w dniu swoich piętnastych urodzin Katy dowiaduje się niepokojącej prawdy o sobie i o własnym pochodzeniu. Nie tyle dowiaduje się, co ta prawda ją atakuje - w dosłownym znaczeniu tego słowa. Podczas swojej imprezy urodzinowej na dom Halliwellów napada zgraja demonów, a Katy razem ze swoimi przyjaciółmi, Chrisem i Wyattem, musi uciekać do znienawidzonego sąsiada.

Dopiero tam poznaje całą prawdę o sobie, jak i o jej przyjaciołach, oraz o świecie, którego istnienia nawet się nie spodziewała. Phoebe wyjawia jej, że dziewczyna jest czarodziejką i nosi w sobie krew Halliwellów, a żeńska linia tej rodziny zawsze była pełna magii i to najsilniejszej z jaką można się spotkać. Ale Katy nie jest sama z tymi wiadomościami, okazuje się, że cała trójka przyjaciół nosi w sobie ukryte moce, które miały przebudzić się po ukończeniu przez nich piętnastego roku życia. Teraz Katy, Chris i Wyatt muszą uciekać przed krwiożerczymi demonami, które chcą je dopaść. Jednak niedługo na ich drodze staje Łowca, który bierze ich pod swoje skrzydła i chroni przed demonami. Katy zaczyna bardzo interesować się jego zawodem i coraz częściej zastanawia się nad tym, czy nie powinna zostać Łowcą demonów... Niestety ten zawód wiąże się z licznymi wyrzeczeniami.

„Słowo Łowcy jest warte więcej niż jakikolwiek diament”.

Jeszcze do niedawna byłam osobą, która wręcz nie znosiła polskiej literatury i nie widziała w niej nic ciekawego. A szczególnie negatywnie byłam nastawiona do debiutujących autorów, gdyż z góry uznawałam, że ich powieści będą nudne i mi się nie spodobają. Jednak jakiś czas temu nadeszło objawienie i stwierdziłam, że jednak powinnam dawać szansę początkującym polskim autorom, ponieważ mogą mnie naprawdę mile zaskoczyć. Nie inaczej było z Łowcą demonów, którego polubiłam już od samego początku.

Zacznę od tego, że kiedy byłam mała kochałam oglądać serial Czarodziejki. Razem z przyjaciółkami udawałyśmy, że nimi jesteśmy i chciałyśmy tak jak one czarować. Dlatego w momencie, w którym przeczytałam o trzech siostrach - Paige, Phoebe i Piper - od razu wszystkie te wspomnienia ożyły we mnie na nowo i już wtedy byłam przekonana, że książka mi się spodoba. W związku z tym, że ten serial uwielbiałam byłam naprawdę mile zaskoczona tym, że autorka w tak dobry sposób odwzorowała charaktery głównych bohaterek i przedstawiła typowe dla nich zachowania.

Czytałam już naprawdę wiele książek o demonach i łowcach, którzy pragną je schwytać i ten temat zaczął mnie już naprawdę nudzić, jednak podczas czytania książki Agnieszki Michalskiej nie irytowała mnie ta ciągła gonitwa za potworami. O ile w innych książkach, w których jest poruszana kwestia demonów, łapanie ich mnie nudziło, tutaj nie miałam takiego uczucia. Właściwie to cały czas działo się coś nowego i często zaskakującego, więc nie było mowy o nudzie, a książkę połknęłam w jeden dzień, gdyż czyta się ją naprawdę szybko. Akcja wciąga od pierwszych stron i sprawia, że nie chce się odejść od książki. Pomimo tematyki raczej „mrocznej”, jaką są demony i magia, pierwszą część Kronik ciemności czyta się przyjemnie i lekko, nie jest to bardzo zobowiązująca lektura, ale taka, która umili nam popołudnie. Chyba właśnie to jest jej głównym plusem - można się w niej łatwo zatracić i chętnie czytać, a mimo wszystko nie czujemy się przytłoczeni informacjami, które kieruje do nas autorka.

Katy jest bohaterką, która „wie na czym stoi”. Zawsze broni swoich przyjaciół i wykazuje się odwagą, a pomimo tego pokazuje nam typowe cechy nastolatki, przez co wydaje się bardziej realna. To samo tyczy się jej przyjaciół, których nie sposób nie polubić od samego początku książki. Wszyscy bohaterowie bardzo się od siebie różnią i każdy zaskakuje nas swoimi zachowaniami, jak i przemyśleniami. Niestety w tej powieści odczuwam wielką potrzebę poznania jeszcze bardziej Wyatta i Chrisa - nie byli oni tak dobrze przedstawieni jak Katy, jednak mogę to wybaczyć autorce, gdyż to właśnie ta dziewczyna miała być główną bohaterką. Mimo wszystko i tak najbardziej polubiłam Łowcę, który na początku był tajemniczy i niedostępny, ale wkrótce zaprzyjaźnił się z innymi, a nawet mogliśmy poznać jego sekrety z przeszłości (po cichu ciągle kibicuję jego związkowi). Bohaterowie są naprawdę sympatyczni i odważni jak na swój wiek, jednak ja mam nadzieję, że w drugiej części autorka przedstawi nam ich jeszcze lepiej i będę mogła być w pełni usatysfakcjonowana.

Książka objętościowo wynosi dwieście stron i może wydawać się, że to niewiele, jednak dzieje się tam naprawdę dużo ciekawych rzeczy. Niestety było też kilka mankamentów, które nie za bardzo mi się spodobały, jednak były na tyle znikome, że nie zaważyły aż tak bardzo na mojej ocenie tej książki. Co prawda, nie jest to arcydzieło, ale chyba nawet nie o to chodziło autorce - przedstawiła nam ciekawą historię z sympatycznymi bohaterami, która jest idealna na upalne letnie dni i według mnie jest to dobra lektura, jednak trochę jej jeszcze brakuje, żebym mogła nazwać ją genialną. Nie zmienia to jednak faktu, że naprawdę dobrze mi się ją czytało i z niecierpliwością wyczekuję na kolejną część, gdyż autorka pozostawiła czytelnika z wielkim niedosytem. Jestem naprawdę bardzo ciekawa, jak w potoczą się losy Katy i jej przyjaciół oraz jak rozwiąże się sytuacja z demonami.

Łowca demonów to niezobowiązująca lektura, idealna na letnie popołudnia, która zabierze nas w świat pełen czarownic i demonów. Główną zaletą tej książki jest z pewnością lekkość z jaką została napisana. Widać, że autorka ma talent, a ja czekam na jego jeszcze pełniejszy rozkwit w kolejnych tomach, na które już teraz nie mogę się doczekać. Może nie jest to arcydzieło na skalę światową, jednak warto się z nią zapoznać, gdyż może Was mile zaskoczyć, tak jak i mnie. Wciąga od pierwszych stron, nawet na chwilę nie pozwala odetchnąć i wypala piętno w pamięci czytelnika - właśnie tak można zdefiniować naprawdę dobrą książkę. Jestem przekonana, że jeśli lubicie taką tematykę to będziecie zadowoleni po przeczytaniu tej książki.

„To nie wyborów się boimy ani trudnych decyzji, a tylko ich konsekwencji”.


Za możliwość walki z demonami dziękuję Warszawskiej Firmie Wydawniczej oraz portalowi A-G-W!

14 komentarze:

  1. Tematyka jak najbardziej "moja", a książka w tym tygodniu zagościła na mojej półce, więc niedługo zabieram się za lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam ją niedawno, ale nie zachwyciła mnie tak bardzo. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze o tej książce nie słyszałam, a to zdecydowanie moja tematyka c;
    Na pewno się z nią zapoznam : )

    Pozdrawiam, obserwuje i zapraszam do siebie.
    http://naszksiazkowir.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaczynam powoli się przekonywać do polskiej literatury. Fajnie, że było dużo akcji, ale momentami czytania Twojej recenzji miała wrażenie, że było jej ZA dużo. Chociaż na książkę i tak mam ogromną ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dostałam od autorki, więc będę miała okazję się z nią zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Strasznie chce przeczytać! Mam nadzieję, że gdzieś ją dostanę. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba jednak nie przeczytam, jakoś nie umiem się przekonać do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwsze, co się rzuca do mojej głowy, to pytanie: ,, Paige, Phoebe i Piper, serio?'' To definitywnie kojarzy mi się z ,,Czarodziejkami'' i z góry skreśla tę pozycję. Możliwe, że kiedyś po nią sięgnę, ale jak na razie nie jestem do niej przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię taką tematykę i rzeczywiście trochę kojarzy się z "Czarodziejkami", może kiedyś po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem dosyć ciekawa tej książki, ale chyba poczekam aż pojawi się w bibliotece :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe czy autorka miała zgodę produkcji serialu na wykorzystanie wizerunku bohaterek i fabuły.

    OdpowiedzUsuń
  12. Okładka przyciąga wzrok, ale sama treść mnie na razie nie przekonuje. Aczkolwiek to, że autorką jest Polką mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie przekonywała mnie polska fantastyka - ale zobaczymy, kto wie, może przeczytam...

    OdpowiedzUsuń

 

Blog Archive