381. Pax - Sara Pennypacker

Polski tytuł: Pax
Oryginalny tytuł: Pax
Autorka: Sara Pennypacker
Ilość stron: 292
Wydawnictwo: IUVI
Kategoria: literatura dziecięca
Wydanie polskie: 2016
Wydanie oryginalne: 2016
Cena z okładki: 29,90 zł
Ocena: 7/10


Odkąd Peter znalazł osieroconego liska i nazwał go Pax, są nierozłączni. Robią wszystko razem i nie widzą świata poza sobą. Jednak ojciec Petera idzie do wojska, chłopiec zostaje wysłany do dziadka, a liska niestety muszą wypuścić do lasu. Chłopiec szybko ucieka od dziadka i wyrusza na ponowne poszukiwania swojego najlepszego przyjaciela. W międzyczasie Pax musi nauczyć się żyć w dzikim lesie i zdobywać pożywienie, ale nigdy nie traci nadziei na to, że jego chłopiec wróci i zabierze go do domu.

Z początku obawiałam się tej książki, gdyż za bardzo kojarzyła mi się z Małym Księciem. Byłam przekonana, że to będzie marna próba skopiowania tego, co pokazał w swojej książce Antoine de Saint-Exupery, jednak okazało się, że Pax kompletnie nie jest jak Mały Książę. Owszem, mamy tutaj również małego chłopca i lisa, jednak ich historia nie jest taka sama jak ta ukazana w Małym Księciu i naprawdę bardzo cieszę się, że ta powieść tak pozytywnie mnie zaskoczyła.

Rzadko sięgam po książki skierowane do młodszych czytelników, jednak Pax od razu przyciągnął mnie okładką i uroczym opisem. Wiedziałam, że to będzie jedna z tych historii, które na długo zapiszą się w moim sercu i które pokocham, mimo tego, że prawdopodobnie rozerwą mi serce na małe kawałki. I rzeczywiście tak było. Uwielbiam tę historię, jednak w trakcie jej czytania były takie sytuacje, przez które moje serce krwawiło i bardzo często łzy stawały mi w oczach... Niestety historie ze zwierzętami w roli głównej zawsze na mnie mocno działają. Bardzo podoba mi się tutaj motyw przyjaźni jaki pokazuje Sara Pennypacker. Nie jest to zwykła przyjaźń, bo między człowiekiem a zwierzęciem, jednak autorka potrafiła przedstawić ich relacje w tak niezwykły sposób, że od razu ma się ochotę jeszcze mocniej przytulić swojego zwierzaka, psa lub kota. Uwielbiam też to, że widzimy świat oczami Paxa - rozdziały opisane z jego punktu widzenia są tak niesamowicie urocze, że po prostu nie da się tej historii nie pokochać. Lisek jest niesamowicie wierny swojemu człowiekowi, stara się jak może, by przeżyć i żyć w zgodzie z wszystkimi zwierzętami, jakie spotka po drodze i to jest najsłodsza historia, jaką kiedykolwiek czytałam.

Peter wyrusza na poszukiwania swojego liska w czasie kiedy wszędzie panuje wojna. Pax to po łacinie 'pokój', więc można powiedzieć, że chłopiec szuka nie tylko swojego zwierzątka, ale również pokoju w czasach wojny. Wtedy gdy wszystko otacza zniszczenie, a jego ojciec wyjechał na wojnę, dziecko nie potrafi sobie poradzić z tymi rzeczami, których jest świadkiem, więc jego podróż w poszukiwaniu liska może być również metaforycznie traktowana jako chęć odnalezienia pokoju w trakcie wojny. Peter jest zresztą naprawdę ciekawą postacią, gdyż zdaje sobie sprawę ze swojego błędu, w trakcie drogi ma sporo przeszkód do pokonania, jednak nic nie jest w stanie go powstrzymać przed odnalezieniem swojego ukochanego zwierzątka. Ja naprawdę niesamowicie kocham tę historię i z pewnością zostanie ona na długo w mojej głowie. Zakończenie książki trochę rozerwało mi serce, tak jak niektóre wydarzenia, które tutaj się działy, jednak i tak jestem naprawdę bardzo szczęśliwa, że udało mi się przeczytać coś tak ciekawego i wartościowego. 

Pax to taka książka, w której nie można się nie zakochać. Historia od pierwszych stron podbija nasze serca, a my odkładamy książkę dopiero wtedy, gdy zabraknie nam kolejnych stron do czytania. Ja przeczytałam tę powieść w ciągu kilku godzin i nie żałuję żadnej sekundy spędzonej na jej czytaniu. Jeżeli szukacie książki dla dziecka to ta z pewnością będzie idealna, a dodatkowo może spodobać się każdemu dorosłemu!


Za możliwość przeczytania książki Pax i innych bestsellerów dziękuję księgarni Tania Książka.

5 komentarze:

  1. Oj tak, na mnie też historie ze zwierzętami mocno działają. Jestem bardzo ciekawa tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym ją przeczytać, chyba kupię ją dla młodszej siostry w prezencie i przy okazji sama zabiorę się za czytanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo zaciekawiła mnie ta książka, po lekturze Twojej recenzji. Chyba muszę dodać kolejny tytuł do mojej stale rosnącej listy TBR... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Historia wydaje się bardzo czuła i kochana. W sensie tak ją odbieram.
    Akurat nie wiem, czy ja bym ją przeczytała, ale recenzja ciekawa.
    pozdrawiam
    polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że i ja się w tej książce zakocham. <3

    OdpowiedzUsuń

 

Blog Archive