384. Przedpremierowo: Diabolika - S.J. Kincaid

Polski tytuł: Diabolika
Oryginalny tytuł: The Diabolic
Autorka: S.J. Kincaid
Ilość stron: 412
Wydawnictwo: Otwarte
Kategoria: fantastyka
Wydanie polskie: 15 lutego 2017 r.
Wydanie oryginalne: 2016
Cena z okładki: 36,90 zł
Ocena: 6/10


Diaboliki są silne, bezwzględne i brutalne. Zostały stworzone po to, by chronić za wszelką cenę jedną osobę i zrobią wszystko, by nie stała się jej krzywda. Nemezis to diabolika Sydonii, córki senatora. Dziewczyna traktuje Nemezis jak swoją siostrę i pragnie, by nie czuła się tylko jako diabolika, ale również jako członek rodziny. Nemezis byłaby w stanie zrobić wszystko dla Sydonii, a teraz jej największym wyzwaniem będzie udawanie dziewczyny pośród polityków walczących o władzę nad imperium.

S. J. Kincaid zauroczyła mnie swoją książką Insygnia, więc byłam pewna tego, że sięgnę po każdą powieść, którą napisze. Diabolika zyskała sporo szumu wokół siebie przed premierą zarówno w Polsce, jak i za granicą, więc byłam naprawdę bardzo ciekawa tego, co autorka nam tutaj zaoferuje. Przyznam szczerze, że tego się nie spodziewałam, jednak jestem jak najbardziej zadowolona z tego, co otrzymałam.

Na samym początku cała historia wydawała mi się niesamowicie dziwna i niepokojąca. Od samego początku czytając o wydarzeniach, które działy się w Diabolice, odczuwałam duże uczucie dyskomfortu i nie mogłam przyzwyczaić się do wydarzeń, które były tam ukazywane. Jednak już od samego początku zauważyłam, że jest to naprawdę oryginalna historia. Do tej pory nie czytałam książki, która traktowałaby na taki temat i byłam nią niesamowicie zaciekawiona. Naszą główną bohaterkę polubiłam właściwie od pierwszych stron - naprawdę nie lubię szarych myszek, a Nemezis ma "głośną osobowość". Jest w stanie powiedzieć dosłownie wszystko, nie obawia się niczego, a przy tym jest naprawdę silna. Diaboliki zostały stworzone, by krzywdzić ludzi, którzy zagrażają osobie, którą chronią, więc nic dziwnego, że w tej powieści jest naprawdę dużo brutalności. Z pewnością nie polecam tej książki osobom młodszym bądź takim, które nie przepadają za brutalnymi scenami, bo jednak tutaj jest ich naprawdę dużo. Nasza bohaterka nie waha się mordować wszystkich, którzy staną jej albo Sydonii na drodze. Może jest to nieco zbyt wyolbrzymione w tej książce, gdyż naprawdę jest tutaj dosyć sporo niepotrzebnych śmierci, jednak w większości decyzji zgadzałam się z główną bohaterką.

Nie dowiadujemy się tego od razu, ale akcja tej książki rozgrywa się w zupełnie innym świecie - to pewnego rodzaju powieść science-fiction, której akcja w dużej mierze rozgrywa się w przestrzeni kosmicznej. Sam pomysł na diaboliki mi się spodobał, a włączenie do tego kosmosu to już kompletnie co innego - byłam tym zachwycona! Brakowało mi tylko tego, żeby Kincaid nieco lepiej wyjaśniła cały ten świat i prawa jakimi się on rządzi. Otrzymujemy trochę historii, religię, władze i poglądy niektórych ludzi, jednak wolałabym, żeby zostało to nieco lepiej opisane i wyeksponowane. Ciekawe jest również to, że w tej książce mamy do czynienia z dosyć sporą dawką polityki. Z reguły w powieściach młodzieżowych czy fantastycznych autorzy nie sięgają po tego typu rozwiązania, a jednak tutaj Kincaid naprawdę dobrze to wyszło. Ja przez bardzo dużą część książki byłam pod wrażeniem tego, że ta historia jest tak oryginalna - nie mogłam wyjść z podziwu, że jeszcze udało się komuś stworzyć coś, czego nigdzie nie było. Chociaż może w mniejszym stopniu możemy odnaleźć pewne elementy Diaboliki w innych książkach, jednak nigdzie nie dostaniemy połączenia brutalnych humanoidalnych stworzeń, kosmosu i polityki.

Trochę nie rozumiem dlaczego Kincaid koniecznie musiała zrobić z tego trylogię. Rozumiem, że jest jeszcze sporo świata do wytłumaczenia, jednak szczerze mówiąc, Diabolika nie przeszkadzałaby mi jako pojedyncza książka. Wydaje mi się, że zakończenie jest w miarę ładnie zamknięte i nie potrzebne byłoby zbyt duże rozwinięcie dalszych wątków bohaterów. Teraz trochę obawiam się kolejnych dwóch części, bo wydaje mi się, że Diabolika skończyła się w naprawdę dobrym momencie i nie jest tutaj potrzebne zbytnie rozwlekanie tej historii. Przekonamy się, co wyjdzie autorce z kolejnego tomu, kiedy zostanie on wydany.

Diabolika jest naprawdę mieszanką wybuchową - otrzymujemy wszystko to, czego potrzebujemy zamknięte w jednej książce. Może nie jest to historia bez wad, jednak według mnie naprawdę przyjemnie się ją czyta, a S. J. Kincaid zaserwowała czytelnikowi coś naprawdę niebanalnego. Na Waszym miejscu wypatrywałabym tej książki w księgarniach, gdyż warto po nią sięgnąć.


Za możliwość przeczytania Diaboliki dziękuję wydawnictwu Otwarte.

5 komentarze:

  1. Interesowałam się nią, odkąd usłyszałam, że zostanie wydana w Polsce, a teraz, po twojej recenzji na pewno będę chciała ją przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że szybko trafi w moje ręce, bo po opinii aż chce się czekać na nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie strasznie jestem ciekawa, czy warto kupić. Gdzieś czytałam że jest w klimacie Igrzysk śmierci i jeśli to prawda to chcę ją mieć!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję że ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

 

Blog Archive