257. The Story of Awkward - R. K. Ryals



Tytuł: The Story of Awkward
Autorka: R. K. Ryals
Ilość stron: 268 (e-book)
Wydawnictwo: Kindle Edition (e-book)
Kategoria: literatura młodzieżowa
Data wydania: 2014
Ocena: 6/10



Peregrine Storke to dziewczyna z bardzo dziwnym szkicownikiem. To właśnie w nim rysuje odkąd była dzieckiem. W szkicowniku stworzyła krainę, którą nazwała Awkward, gdzie nikt nie jest idealny. Właśnie tak dziewczyna radziła sobie z presją psychiczną, którą wywierał na niej ojciec i ze znęcaniem się przez rówieśników. Peregrine zamiast postarać się naprawić swój świat tworzyła inny między kartkami szkicownika. To właśnie naszkicowane przez nią postacie były jej najbliższą rodziną. Kiedy w wieku dziewiętnastu lat, dziewczyna wyjeżdża, okazuje się, że świat Awkward jest w niebezpieczeństwie. Co się stanie z postaciami, które narysowała Peregrine? Czy istnieje możliwość by zapobiec najgorszemu?

The Story of Awkward to dosyć specyficzna książka. Na samym początku pomyślałam, że jest naprawdę... błaha i w niektórych momentach dziecinna. Dziewczyna, która rysuje w swoim szkicowniku nagle dostaje się do świata, który sama wykreowana. Trochę zbyt naciągane i schematyczne. Okazało się jednak, że jest to jedna z ciekawszych historii, jakie miałam przyjemność przeczytać. Może to nie arcydzieło na skalę światową, ale z pewnością autorka porusza w nim kwestie, które są niesamowicie ważne i uniwersalne.

Ta książka ma w sumie praktycznie wszystko, czego potrzebujemy. Historia jest przedstawiona bardzo ciekawie, a dodatkowo można znaleźć tu sporą dawkę humoru. Bohaterowie nie są bardzo papierowi i można doszukać się w nich wielu rzeczywistych cech. Mimo tego, iż może się wydawać, że tajemnicze wejście Peregrine do świata, który sama stworzyła jest bardzo nieprawdopodobne, to jednak książkę czyta się tak łatwo, że nie da się od niej uwolnić. Ja jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym, że ta historia tak bardzo mi się spodobała. Byłam przekonana, że otrzymam tu coś o wiele gorszego, ale dobrze było się tak pomylić. Przede wszystkim uwielbiam tutaj świat, który narysowała Peregrine. W Awkward wszystko było prawdziwe. Nie było idealizowania, a ludzie byli zwyczajni, ze swoimi wszystkimi zaletami, wadami i małymi dziwactwami. To taka historia, która pokazuje, iż nie trzeba być idealnym, żeby być naprawdę niesamowitą osobą.

Pod taką łatwą i przyjemną historią kryje się drugie dno. Psychologiczna strona głównej bohaterki jest ciekawie zarysowana. Widzimy losy małej Peregrine i to z czym musiała się mierzyć każdego dnia. Na każdym kroku słyszała, że jest nikim, że powinna być lepsza, a dodatkowo miała wiele nieprzyjemności w szkole ze strony swoich rówieśników. Nic dziwnego, że dziewczyna postanowiła wycofać się do świata, w którym nikt nikogo nie osądzał, a każdy był cudowny mimo nie bycia idealnym. Awkward było przystanią Peregrine, gdy rzeczywistość stawała się zbyt trudna. Nasza główna bohaterka musiała zmierzyć się z własnymi słabościami, żeby móc uratować Awkward przed zniszczeniem, a przez to doświadczenie stała się jeszcze silniejsza.

The Story of Awkward to pozornie błaha historia z rozbudowanym drugim dnem i ukrytym morałem. W cudowny sposób ukazuje fakt, iż nikt z nas nie jest idealny i nigdy nie będzie. Trzeba zaakceptować siebie takim, jakim się jest, bo dopiero jeśli sami pokochamy własne wady, wtedy inni również zaczną patrzeć na nas inaczej. Wydaje mi się, że taką historię powinno przeczytać wiele osób. Nawet nie ze względu na prosty język, który z pewnością nie utrudnia czytania, a jedynie je ułatwia, ale przez to, że książka pokazuje uniwersalne prawdy na temat pogoni za ideałami. Z pewnością The Story of Awkward będzie potrafiło zmienić Wasze spojrzenie na świat, a ja naprawdę polecam tę historię.

6 komentarze:

  1. fajny blog zapraszam do mnie jeśli ci sie spodoba to zapraszam do obserwacji

    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam bardzo podobną książkę , więc wątpię, że przeczytam tę. Ale może kiedyś. Bo jednak lubię powieści o dwóch dnach.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś na pewno. Raczej szybciej niż później, zobaczymy.

    PS Za każdym razem zachwycam się Twoim nagłówkiem.

    [wachajac-ksiazki.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa! :) Może kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Możliwe, że skuszę się ze względu na łatwy język, a i fabuła wydaje się też ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń

 

Blog Archive